Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00586 009725 11738524 na godz. na dobę w sumie
Liderzy jedzą na końcu. Dlaczego niektóre zespoły potrafią świetnie współpracować, a inne nie - książka R
Liderzy jedzą na końcu. Dlaczego niektóre zespoły potrafią świetnie współpracować, a inne nie - książka
Autor: Liczba stron: 272
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-9554-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> controlling
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Inspiruj ludzi, buduj silne zespoły, zostań genialnym przywódcą!

Wyczekiwana kontynuacja światowego bestsellera Zaczynaj od DLACZEGO. Jak wielcy liderzy inspirują innych do działania. Jej autor, Simon Sinek, jest wizjonerem, optymistą i liderem kulturowej rewolucji DLACZEGO. Jego druga książka stanowi naturalną kontynuację 'Zaczynaj od DLACZEGO' i przenosi zawarte w niej idee na poziom korporacyjny. W przypadku firmy odpowiedź na pytanie DLACZEGO ma także kluczowe znaczenie, ale to dopiero początek. Potem trzeba się zastanowić, jak zarazić członków zarządu swoją wizją. Jak inspirować pracowników do tego, by ufali i byli oddani firmie i sobie nawzajem? Sinek podaje przykład kultury Marines, w której mężczyźni i kobiety są gotowi zaryzykować życie, bo wiedzą, że inni zrobiliby dla nich to samo. Nie jest to wynikiem żadnego prania mózgu, lecz wykorzystania ludzkiej natury, bo istnieją środowiska i kultury, które naturalnie wydobywają z człowieka to, co w nim najlepsze. Jeśli firmie uda się wprowadzić taką mentalność, pracownicy będą chętniej podejmować ryzyko ze świadomością, że ich koledzy i szefowie staną za nimi murem, niezależnie od okoliczności. Sinek wyjaśnia na podstawie barwnych i przekonujących przykładów, jak kultywować firmowe DLACZEGO, uwzględniając w tym równaniu ludzi.

Dlaczego tak wielu pracowników z utęsknieniem odlicza czas do piątku i traktuje każdy dzień pracy jako zło konieczne? Dlaczego ludzie nie lubią swojej pracy i nie są w stanie zaangażować się w wykonywane obowiązki? Menedżerowie marzą, by ich podwładni z entuzjazmem oddawali się pracy, jednak większość z nich nie ma pomysłu na kierowanie ludźmi. Współczesne organizacje są zbyt zajęte zarządzaniem zasobami ludzkimi, by dostrzec, że to, czego im potrzeba, to nie sprawny menedżer, ale przywódca z krwi i kości. Ktoś, kto nie tylko rozdzieli obowiązki, ale także pokaże ludziom, że to oni są najcenniejszym kapitałem w firmie.

Ludzie, którzy wierzą, że ich praca ma sens, którzy czują się doceniani i wiedzą, że mogą w każdej sytuacji polegać na swoich kolegach i przełożonych, to pracownicy, którzy z własnej inicjatywy zainwestują czas i wysiłek w naukę czy pracę na rzecz swojej firmy.

Czy to rzeczywiście jest aż takie proste? Ten model wykorzystują najlepsze przedsiębiorstwa na całym świecie — i osiągają dzięki niemu znacznie większe zyski, rozwijają się intensywniej i są znacznie bardziej konkurencyjne na niełatwym współczesnym rynku. Chcesz, by Twoja firma dołączyła do tego grona? Chcesz nadać tempo własnej karierze? Nie czekaj, aż wyprzedzą Cię inni!
 

Simon Sinek przewodzi ruchowi, którego celem jest inspirowanie ludzi do robienia tego, co ich inspiruje. Współpracuje z RAND Corporation, wykłada komunikację strategiczną na Uniwersytecie Columbia i aktywnie udziela się w świecie sztuki oraz przedsięwzięć non profit. Zapraszali go członkowie Kongresu i ambasadorowie, przedstawiciele drobnego biznesu i wielkie korporacje, takie jak Microsoft czy Wal-Mart, by pomógł im inspirować innych i wyłożył im swoją koncepcję DLACZEGO.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Recenzje na blogach:

ksiazkaprzykawie.blogspot.com 303. "Liderzy jedzą na końcu. Dlaczego niektóre zespoły potrafią świetnie współpracować, a inne nie" Simon Sinek | Przy kawie z książką

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: Leaders Eat Last: Why Some Teams Pull Together and Others Don t Tłumaczenie: Marcin Machnik Projekt okładki: Jan Paluch Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock Images LLC. ISBN: 978-83-246-9554-6 Copyright © 2014 by SinekPartners LLC “This is Be the Verse” from The Complete Poems of Philip Larkin, edited by Archie Burnett. Copyright © 2012 by Thee Estate of Philip Larkin. Reprinted by permission of Farrar, Straus and Giroux, LLC and Faber and Faber Ltd. All rights reserved including the right reproduction in whole or in part in any form. This edition published by arrangement with Portfolio, a member of Penguin Group (USA) LLC, a Penguin Random House Company. Polish edition copyright © 2015 by Helion S.A. All rights reserved. All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://onepress.pl/user/opinie/lidjed Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis tre(cid:258)ci Przedmowa CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) I. NASZA POTRZEBA, BY CZU(cid:109) SI(cid:125) BEZPIECZNIE 1. Ochrona z góry 2. Pracownik te(cid:285) cz(cid:239)owiek 3. Poczucie przynale(cid:285)no(cid:258)ci 4. Tak, ale… CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) II. POT(cid:125)(cid:191)NE SI(cid:146)Y 5. Kiedy powiedzie(cid:202) „dosy(cid:202)”? 6. EDSO 7. Wielki K. 8. Po co nam liderzy CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) III. RZECZYWISTO(cid:165)(cid:109) 9. Odwaga, by post(cid:218)powa(cid:202) w(cid:239)a(cid:258)ciwie 10. Skuter (cid:258)nie(cid:285)ny na pustyni CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) IV. JAK DO TEGO DOSZ(cid:146)O? 11. Boom przed plajt(cid:200) 12. Doro(cid:258)li „baby boomers” 7 11 17 29 37 47 53 69 79 91 97 103 113 Kup książkęPoleć książkę 6 Spis tre(cid:258)ci CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) V. PROBLEM ZE ZWI(cid:125)KSZONYM DYSTANSEM 13. Zwi(cid:218)kszanie dystansu zabija 14. Wspó(cid:239)czesne zwi(cid:218)kszanie dystansu 15. Opanuj dystans 16. Nierównowaga 121 127 135 153 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) VI. DESTRUKCYJNA OBFITO(cid:165)(cid:109) 157 17. Lekcja przywództwa nr 1. Jaka kultura, taka firma 169 18. Lekcja przywództwa nr 2. Jaki lider, taka kultura 183 19. Lekcja przywództwa nr 3. Spójno(cid:258)(cid:202) ma znaczenie 20. Lekcja przywództwa nr 4. Przyja(cid:283)(cid:241) ma znaczenie 195 21. Lekcja przywództwa nr 5. B(cid:200)d(cid:283) przywódc(cid:200) ludzi, a nie numerków 205 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) VII. SPO(cid:146)ECZE(cid:148)STWO NA(cid:146)OGOWCÓW 22. Jeste(cid:258)my przyczyn(cid:200) wszystkich swoich problemów 23. Za wszelk(cid:200) cen(cid:218) 24. Pokolenie dystansu CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) VIII. STA(cid:148) SI(cid:125) LIDEREM 25. Dwunasty krok 26. Wspólny trud 27. Potrzebujemy wi(cid:218)cej liderów Podzi(cid:218)kowania Bibliografia 223 231 239 249 255 263 267 271 Kup książkęPoleć książkę Cz(cid:218)(cid:258)(cid:202) I [NASZA POTRZEBA, BY CZU(cid:109) SI(cid:125) BEZPIECZNIE] Rozdzia(cid:239) 1. Ochrona z góry G ruba warstwa chmur blokowa(cid:239)a ca(cid:239)e (cid:258)wiat(cid:239)o. Nie by(cid:239)o gwiazd ani ksi(cid:218)- (cid:285)yca, tylko nieprzenikniona ciemno(cid:258)(cid:202). Oddzia(cid:239) powoli przedziera(cid:239) si(cid:218) przez dolin(cid:218), gdy(cid:285) skalisty teren uniemo(cid:285)liwia(cid:239) poruszanie si(cid:218) szybciej ni(cid:285) w (cid:285)ó(cid:239)wim tempie. Co gorsza, (cid:285)o(cid:239)nierze wiedzieli, (cid:285)e s(cid:200) obserwowani, wi(cid:218)c ka(cid:285)dy z nich czu(cid:239) wisz(cid:200)ce w powietrzu napi(cid:218)cie. Od ataku z 11 wrze(cid:258)nia nie min(cid:200)(cid:239) jeszcze rok. Rz(cid:200)d talibów dopiero co skapitulowa(cid:239) po otrzymaniu batów od si(cid:239) USA za odmow(cid:218) wydania przy- wódcy Al-Kaidy Osamy bin Ladena. W tej strefie wiele oddzia(cid:239)ów si(cid:239) spe- cjalnych przeprowadza(cid:239)o misje, które do dzisiaj maj(cid:200) status tajnych. To by(cid:239) w(cid:239)a(cid:258)nie jeden z takich oddzia(cid:239)ów i jedna z takich misji. Wiemy tylko tyle, (cid:285)e dwudziestodwuosobowy oddzia(cid:239) operowa(cid:239) daleko na terytorium wroga i niedawno w jego r(cid:218)ce dosta(cid:239)o si(cid:218) co(cid:258), co rz(cid:200)d okre(cid:258)la jako High-Value Target (cel o wysokiej warto(cid:258)ci). A teraz przedziera si(cid:218) przez g(cid:239)(cid:218)bok(cid:200) dolin(cid:218) w górzystej cz(cid:218)(cid:258)ci Afganistanu, eskortuj(cid:200)c swój cel o wyso- kiej warto(cid:258)ci w drodze do bazy. Kup książkęPoleć książkę 12 Liderzy jedz(cid:200) na ko(cid:241)cu Tego dnia w(cid:258)ród g(cid:218)stych chmur lata(cid:239) kapitan Mike Drowley, czyli Johnny Bravo, jak go nazywano1. Poza odg(cid:239)osem pracuj(cid:200)cych silników jego ma- szyny w górze panowa(cid:239) ca(cid:239)kowity spokój. Niebo roz(cid:258)wietla(cid:239)y tysi(cid:200)ce gwiazd, a ksi(cid:218)(cid:285)yc nad chmurami (cid:258)wieci(cid:239) tak jasno, (cid:285)e wygl(cid:200)da(cid:239)o to tak, jak- by w(cid:239)a(cid:258)nie spad(cid:239) (cid:258)nieg. To by(cid:239) pi(cid:218)kny widok. Johnny Bravo i jego skrzyd(cid:239)owy kr(cid:200)(cid:285)yli w górze samolotami A-10, aby w razie potrzeby udzieli(cid:202) wsparcia na dole. A-10, któremu przydano piesz- czotliw(cid:200) nazw(cid:218) „Warthog” (guziec), nie jest technicznie odrzutowcem bojo- wym, lecz samolotem ataku. Ta opancerzona, jednomiejscowa, wolno lataj(cid:200)ca maszyna zosta(cid:239)a zaprojektowana tak, aby dostarcza(cid:202) bliskiego wsparcia powietrznego oddzia(cid:239)om l(cid:200)dowym. W przeciwie(cid:241)stwie do odrzutowców bojowych nie jest szybka ani seksowna (st(cid:200)d jej alternatywna nazwa), ale potrafi zrobi(cid:202), co trzeba. W idealnej sytuacji piloci A-10 w powietrzu i (cid:285)o(cid:239)nierze na ziemi po- winni mie(cid:202) kontakt wzrokowy. Widok samolotu nad sob(cid:200) i (cid:258)wiadomo(cid:258)(cid:202), (cid:285)e kto(cid:258) na nich uwa(cid:285)a, daje (cid:285)o(cid:239)nierzom wi(cid:218)cej wiary w siebie. Z kolei gdy piloci widz(cid:200) oddzia(cid:239)y pod sob(cid:200), maj(cid:200) wi(cid:218)ksz(cid:200) pewno(cid:258)(cid:202), (cid:285)e w razie potrzeby b(cid:218)d(cid:200) w stanie pomóc. Jednak tej nocy z powodu g(cid:218)stych chmur i górzyste- go afganista(cid:241)skiego terenu piloci i oddzia(cid:239) potwierdzali swoj(cid:200) obecno(cid:258)(cid:202) tylko za pomoc(cid:200) sporadycznego kontaktu radiowego. Johnny Bravo nie móg(cid:239) wi(cid:218)c widzie(cid:202) tego, co widzieli (cid:285)o(cid:239)nierze, lecz by(cid:239) w stanie wyczu(cid:202) ich emocje na podstawie komunikatów przez radio. To wystarczy(cid:239)o, (cid:285)eby sk(cid:239)oni(cid:202) go do dzia(cid:239)ania. Pod(cid:200)(cid:285)aj(cid:200)c za swoim przeczuciem, postanowi(cid:239) wykona(cid:202) nurkowanie poni(cid:285)ej poziomu chmur, aby zobaczy(cid:202), co si(cid:218) dzieje na ziemi. To by(cid:239) (cid:258)mia(cid:239)y plan, bior(cid:200)c pod uwag(cid:218) g(cid:218)ste, nisko wisz(cid:200)ce chmury, przelotne burze w okoli- cy i fakt, (cid:285)e Johnny Bravo musia(cid:239) pilotowa(cid:202) z wizj(cid:200) ograniczon(cid:200) przez nokto- wizor. W takich warunkach przeprowadzenie nurkowania by(cid:239)o ekstremal- nie niebezpieczne nawet dla najbardziej do(cid:258)wiadczonego pilota. Johnny Bravo nie dosta(cid:239) rozkazu wykonania tego ryzykownego manewru. Gdyby pad(cid:239)y jakie(cid:258) rozkazy, przypuszczalnie mówi(cid:239)yby o tym, by by(cid:239) w gotowo(cid:258)ci i czeka(cid:239) na wezwanie do udzielenia wsparcia. Ale Johnny 1 Mike Drowley, „There Are Some Fates Worse Than Death”, TED Talk. Za- rejestrowano w maju 2012 roku. TEDx: http://tedxtalks.ted.com/video/TEDxScottAFB- Mike-Drowley-There;search 3Atag 3A 22tedxscottafb 22. Mike Drowley, rozmowa z autorem, kwiecie(cid:241) i czerwiec 2013. Kup książkęPoleć książkę Ochrona z góry 13 Bravo nie by(cid:239) jak wi(cid:218)kszo(cid:258)(cid:202) pilotów. Chocia(cid:285) znajdowa(cid:239) si(cid:218) tysi(cid:200)ce stóp nad ziemi(cid:200) w bezpiecznym kokonie swojego kokpitu, wyczuwa(cid:239) zdenerwowa- nie (cid:285)o(cid:239)nierzy na ziemi. Bez wzgl(cid:218)du na ryzyko wiedzia(cid:239), (cid:285)e powinien za- nurkowa(cid:202). A dla Johnny’ego Bravo oznacza(cid:239)o to, (cid:285)e nie ma innego wyj(cid:258)cia. Gdy przygotowywa(cid:239) si(cid:218) do zej(cid:258)cia w dó(cid:239) przez chmury, jego instynkty zosta(cid:239)y potwierdzone. Przez radio us(cid:239)ysza(cid:239) trzy s(cid:239)owa. Trzy ma(cid:239)e s(cid:239)owa, które przyprawiaj(cid:200) pilota o ciarki na grzbiecie: „Troops in contact” („(cid:285)o(cid:239)- nierze w kontakcie”). Te s(cid:239)owa oznaczaj(cid:200), (cid:285)e oddzia(cid:239) na ziemi ma k(cid:239)opoty. Za pomoc(cid:200) tego we- zwania si(cid:239)y naziemne informuj(cid:200), (cid:285)e zosta(cid:239)y zaatakowane. Johnny Bravo wielo- krotnie s(cid:239)ysza(cid:239) te s(cid:239)owa w trakcie manewrów treningowych, lecz tej nocy, 16 sierpnia 2002 roku, po raz pierwszy us(cid:239)ysza(cid:239) je w warunkach wojennych. Johnny Bravo wypracowa(cid:239) sposób, który pomaga(cid:239) mu w utrzymywaniu kontaktu z (cid:285)o(cid:239)nierzami na ziemi. W odczuwaniu tego, co czuli. Gdy podczas ka(cid:285)dych manewrów treningowych lata(cid:239) nad polem walki, odtwarza(cid:239) w g(cid:239)owie scen(cid:218) z filmu Szeregowiec Ryan, w której alianci szturmuj(cid:200) pla(cid:285)e Normandii. Wyobra(cid:285)a(cid:239) sobie opuszczaj(cid:200)c(cid:200) si(cid:218) ramp(cid:218) (cid:239)odzi Higginsa, (cid:285)o(cid:239)nierzy biegn(cid:200)- cych w stron(cid:218) pla(cid:285)y, prosto w (cid:258)cian(cid:218) ognia niemieckich karabinów. Widzia(cid:239) smugi przelatuj(cid:200)cych obok nich kul. S(cid:239)ysza(cid:239) odg(cid:239)osy zab(cid:239)(cid:200)kanych pocisków, które uderzaj(cid:200)c w stal, dziurawi(cid:239)y (cid:239)odzie. S(cid:239)ysza(cid:239) p(cid:239)acz trafionych (cid:285)o(cid:239)nie- rzy. Johnny Bravo wytrenowa(cid:239) si(cid:218) tak, (cid:285)eby przed jego oczami pojawia(cid:239)a si(cid:218) ta scena za ka(cid:285)dym razem, gdy us(cid:239)yszy s(cid:239)owa „troops in contact”. Z takimi obrazami (cid:285)ywo odci(cid:258)ni(cid:218)tymi w umy(cid:258)le reagowa(cid:239) na pro(cid:258)b(cid:218) o wsparcie. Powiedzia(cid:239) skrzyd(cid:239)owemu, (cid:285)eby czeka(cid:239) nad chmurami, obwie(cid:258)ci(cid:239) swoje zamiary kontrolerom lotu i (cid:285)o(cid:239)nierzom pod sob(cid:200), a nast(cid:218)pnie skierowa(cid:239) sa- molot w dó(cid:239), w ciemno(cid:258)ci. Gdy przechodzi(cid:239) przez chmury, nim i jego maszyn(cid:200) wstrz(cid:200)sa(cid:239)y turbulencje. Ostre pchni(cid:218)cie w lewo. Nag(cid:239)e zmniej- szenie wysoko(cid:258)ci. Szarpni(cid:218)cie w prawo. W przeciwie(cid:241)stwie do odrzutow- ców pasa(cid:285)erskich, w których my latamy, A-10 nie jest zbudowany po to, by pasa(cid:285)erom by(cid:239)o wygodnie, wi(cid:218)c maszyna Johnny’ego do(cid:258)wiadcza(cid:239)a gwa(cid:239)townych szarpni(cid:218)(cid:202) i odbi(cid:202), gdy przedziera(cid:239)a si(cid:218) przez warstw(cid:218) chmur. Lec(cid:200)c w nieznane i nie maj(cid:200)c poj(cid:218)cia, czego si(cid:218) spodziewa(cid:202), Johnny Bravo skupi(cid:239) si(cid:218) na przyrz(cid:200)dach, próbuj(cid:200)c odczyta(cid:202) z nich jak najwi(cid:218)cej informa- cji. Przesuwa(cid:239) wzrok po kolejnych tarczach i ko(cid:241)czy(cid:239) szybkim rzutem oka za okno. Wysoko(cid:258)(cid:202), pr(cid:218)dko(cid:258)(cid:202), (cid:285)yroskop kierunkowy, okno. Wysoko(cid:258)(cid:202), pr(cid:218)d- ko(cid:258)(cid:202), (cid:285)yroskop kierunkowy, okno. „Niech. To. Si(cid:218). Uda. Niech. To. Si(cid:218). Uda”, szepta(cid:239) bezg(cid:239)o(cid:258)nie do siebie. Kup książkęPoleć książkę 14 Liderzy jedz(cid:200) na ko(cid:241)cu Gdy w ko(cid:241)cu przebi(cid:239) si(cid:218) przez chmury, lecia(cid:239) w dolinie mniej ni(cid:285) tysi(cid:200)c stóp od ziemi. Przywita(cid:239) go obraz, którego nigdy wcze(cid:258)niej nie widzia(cid:239) — ani na treningach, ani w filmach. Z obu stron doliny trwa(cid:239) wrogi ostrza(cid:239). Na olbrzymi(cid:200) skal(cid:218). Ostrza(cid:239) by(cid:239) tak intensywny, (cid:285)e smugi ognia — wi(cid:200)zki (cid:258)wiat(cid:239)a za pociskami — roz(cid:258)wietla(cid:239)y ca(cid:239)y obszar. Pociski i rakiety by(cid:239)y wymierzo- ne w (cid:258)rodek doliny, dok(cid:239)adnie w uwi(cid:218)ziony w dole oddzia(cid:239) si(cid:239) specjalnych. W 2002 roku awionika w samolotach nie by(cid:239)a tak wyrafinowana jak dzisiaj. Przyrz(cid:200)dy Johnny’ego Bravo nie zabezpiecza(cid:239)y go przed uderzeniem w górsk(cid:200) (cid:258)cian(cid:218). Co gorsza, pos(cid:239)ugiwa(cid:239) si(cid:218) star(cid:200) sowieck(cid:200) map(cid:200), b(cid:218)d(cid:200)c(cid:200) pozosta(cid:239)o(cid:258)ci(cid:200) po inwazji ZSRR na Afganistan w latach osiemdziesi(cid:200)tych. Mimo to nie bra(cid:239) pod uwag(cid:218) tego, (cid:285)e móg(cid:239)by zawie(cid:258)(cid:202) (cid:285)o(cid:239)nierzy w dole. „(cid:165)mier(cid:202) nie jest najgorszym, co mo(cid:285)e ci(cid:218) spotka(cid:202)”, us(cid:239)ysza(cid:239)by(cid:258) od niego. „Gorsze jest na przyk(cid:239)ad przypadkowe zastrzelenie swoich (cid:285)o(cid:239)nierzy. Albo powrót do domu (cid:285)ywym, gdy dwudziestu dwóch (cid:285)o(cid:239)nierzy nie wróci(cid:239)o”. Wtedy, w t(cid:218) ciemn(cid:200) sierpniow(cid:200) noc, Johnny Bravo zacz(cid:200)(cid:239) liczy(cid:202). Zna(cid:239) swoj(cid:200) pr(cid:218)dko(cid:258)(cid:202) i odleg(cid:239)o(cid:258)(cid:202) od gór. Wykona(cid:239) szybk(cid:200) kalkulacj(cid:218) i zacz(cid:200)(cid:239) g(cid:239)o(cid:258)no liczy(cid:202) sekundy, które mia(cid:239) do dyspozycji, zanim uderzy w górsk(cid:200) (cid:258)cian(cid:218). „Sto dwadzie(cid:258)cia jeden, sto dwadzie(cid:258)cia dwa, sto dwadzie(cid:258)cia trzy…”. Za- blokowa(cid:239) karabin Gatlinga w pozycji, w której widzia(cid:239) mnóstwo (cid:283)róde(cid:239) wrogiego ostrza(cid:239)u, po czym przycisn(cid:200)(cid:239) spust. „Sto dwadzie(cid:258)cia cztery, sto dwadzie(cid:258)cia pi(cid:218)(cid:202), sto dwadzie(cid:258)cia sze(cid:258)(cid:202)…”. W momencie, gdy zaczyna(cid:239)o mu brakowa(cid:202) przestrzeni, poci(cid:200)gn(cid:200)(cid:239) gwa(cid:239)townie za dr(cid:200)(cid:285)ek i wykona(cid:239) ostry manewr. Samolot zawy(cid:239), gdy Johnny podrywa(cid:239) go z powrotem w chmury, co by(cid:239)o jedynym sposobem unikni(cid:218)cia rozbicia o gór(cid:218). Cia(cid:239)o wciska(cid:239)o si(cid:218) w fotel wskutek przeci(cid:200)(cid:285)enia, gdy Johnny przymierza(cid:239) si(cid:218) do kolejnej rundy. Ale radio milcza(cid:239)o. Ta cisza by(cid:239)a og(cid:239)uszaj(cid:200)ca. Czy oznacza(cid:239)a ona, (cid:285)e je- go strza(cid:239)y by(cid:239)y daremne? A mo(cid:285)e radiowiec poleg(cid:239)? Albo, co gorsza, poleg(cid:239) ca(cid:239)y oddzia(cid:239)? Nagle radio o(cid:285)y(cid:239)o. „Dobre strza(cid:239)y! Dobre strza(cid:239)y! Jeszcze!”. Wi(cid:218)c Johnny kontynuowa(cid:239). Wykona(cid:239) kolejne podej(cid:258)cie, licz(cid:200)c sekundy dziel(cid:200)ce go od uderzenia w górsk(cid:200) (cid:258)cian(cid:218). „Sto dwadzie(cid:258)cia jeden, sto dwadzie(cid:258)cia dwa, sto dwadzie(cid:258)cia trzy…”. A potem znowu gwa(cid:239)towne poderwanie i kolejny nalot. I kolejny. I kolejny. Bezb(cid:239)(cid:218)dnie trafia(cid:239) i mia(cid:239) mnóstwo paliwa, lecz nagle pojawi(cid:239) si(cid:218) problem, gdy(cid:285) sko(cid:241)czy(cid:239)a mu si(cid:218) amunicja. Skierowa(cid:239) wi(cid:218)c samolot nad chmury i zobaczy(cid:239) swojego skrzyd(cid:239)owego, który wci(cid:200)(cid:285) kr(cid:200)(cid:285)y(cid:239) u góry. Johnny szybko stre(cid:258)ci(cid:239) mu sytuacj(cid:218) i powiedzia(cid:239): Kup książkęPoleć książkę Ochrona z góry 15 „Le(cid:202) ze mn(cid:200)”. Dwa samoloty A-10 lec(cid:200)ce metr od siebie skrzyd(cid:239)o w skrzy- d(cid:239)o znikn(cid:218)(cid:239)y w chmurach. Gdy wy(cid:239)oni(cid:239)y si(cid:218) z chmur, oba mniej ni(cid:285) tysi(cid:200)c stóp nad ziemi(cid:200), zacz(cid:218)(cid:239)y wspólne naloty. Johnny Bravo liczy(cid:239), a skrzyd(cid:239)owy pod(cid:200)(cid:285)a(cid:239) za jego prowadze- niem i strzela(cid:239). „Sto dwadzie(cid:258)cia jeden, sto dwadzie(cid:258)cia dwa, sto dwadzie- (cid:258)cia trzy, sto dwadzie(cid:258)cia cztery…”. Na sygna(cid:239) oba samoloty wykonywa(cid:239)y gwa(cid:239)towne poderwanie, nawrót i kolejny nalot. A potem jeszcze jeden i jesz- cze jeden. „Sto dwadzie(cid:258)cia jeden, sto dwadzie(cid:258)cia dwa, sto dwadzie(cid:258)cia trzy, sto dwadzie(cid:258)cia cztery”. Tej nocy dwudziestu dwóch (cid:285)o(cid:239)nierzy bez- piecznie wróci(cid:239)o do bazy. Po ameryka(cid:241)skiej stronie oby(cid:239)o si(cid:218) bez ofiar. Znaczenie empatii TEJ SIERPNIOWEJ NOCY nad Afganistanem Johnny Bravo ryzyko- wa(cid:239) (cid:285)yciem, aby uratowa(cid:202) innych. Nie przyznano mu (cid:285)adnego dodatku za wyniki. Nie dosta(cid:239) awansu ani nagrody na spotkaniu pracowniczym poza miejscem pracy. Nie szuka(cid:239) nadmiernego poklasku i nie pragn(cid:200)(cid:239) opowiedzie(cid:202) o swoim wyczynie w telewizji. To, co zrobi(cid:239), uwa(cid:285)a(cid:239) po prostu za cz(cid:218)(cid:258)(cid:202) swojej pracy. A najwi(cid:218)ksz(cid:200) nagrod(cid:200) za jego dzia(cid:239)ania by(cid:239)o spotkanie z oddzia- (cid:239)em, któremu tamtej nocy udziela(cid:239) wsparcia powietrznego. Chocia(cid:285) niko- go tam nie zna(cid:239), (cid:258)ciskali si(cid:218) jak starzy znajomi. W linearnych hierarchiach, w jakich pracujemy, chcemy, aby ludzie na górze dostrzegali nasze dokonania. Wyci(cid:200)gamy r(cid:218)ce po wyrazy uznania i na- grody. Wi(cid:218)kszo(cid:258)(cid:202) z nas uwa(cid:285)a, (cid:285)e im wi(cid:218)ksze uznanie naszych wysi(cid:239)ków ze strony mocodawców, tym wi(cid:218)kszy odnosimy sukces. Ten system dzia(cid:239)a tak d(cid:239)ugo, dopóki ta konkretna osoba, która nas nadzoruje, pozostaje w firmie i nie czuje nadmiernej presji z góry — co jest niemal niemo(cid:285)liwym do uzyskania standardem. Dla Johnny’ego Bravo i podobnych mu ludzi wola zwyci(cid:218)stwa i pragnienie robienia tego, co sprzyja interesom organizacji, nie s(cid:200) motywowane tylko przez p(cid:239)yn(cid:200)ce z góry uznanie, lecz stanowi(cid:200) integraln(cid:200) cz(cid:218)(cid:258)(cid:202) kultury po(cid:258)wi(cid:218)cenia i s(cid:239)u(cid:285)by, w której protekcja p(cid:239)ynie z ka(cid:285)dego poziomu w hierarchii. Johnny wymienia jedn(cid:200) rzecz, która pozwala mu zdobywa(cid:202) si(cid:218) na od- wag(cid:218) wchodzenia w ciemno(cid:258)ci, z których mo(cid:285)e ju(cid:285) nie wróci(cid:202). Niekoniecznie jest to co(cid:258), czego si(cid:218) spodziewasz. Nie chodzi o manewry treningowe, mimo ich warto(cid:258)ciowo(cid:258)ci. I chocia(cid:285) Johnny zosta(cid:239) bardzo dobrze wyszkolony, nie chodzi o jego edukacj(cid:218). Ani te(cid:285) o samolot i wszelkie oddane mu do dyspozycji Kup książkęPoleć książkę 16 Liderzy jedz(cid:200) na ko(cid:241)cu wyrafinowane przyrz(cid:200)dy, mimo ich zaawansowania. Jak twierdzi, mimo ca(cid:239)ej tej technologii najwa(cid:285)niejszym zasobem, pozwalaj(cid:200)cym mu wyko- nywa(cid:202) jego prac(cid:218), jest empatia. Zapytaj dowoln(cid:200) osob(cid:218) w mundurze, która ryzykowa(cid:239)a dla innych, dlaczego to zrobi(cid:239)a, a powie Ci: „Bo oni zrobiliby to samo dla mnie”. Sk(cid:200)d bior(cid:200) si(cid:218) tacy ludzie jak Johnny Bravo? Czy byli tacy od urodze- nia? Niektórzy zapewne tak. Lecz gdy warunki pracy spe(cid:239)niaj(cid:200) okre(cid:258)lone standardy, to ka(cid:285)dy z nas jest zdolny do takiej odwagi i po(cid:258)wi(cid:218)cenia, jak Johnny Bravo. Raczej nie zostaniemy poproszeni o zaryzykowanie (cid:285)yciem lub ocalenie kogo(cid:258) innego, lecz ochoczo podzielimy si(cid:218) swoim splendorem i pomo(cid:285)emy tym, z którymi pracujemy, w odniesieniu sukcesu. Co wa(cid:285)- niejsze, te osoby we w(cid:239)a(cid:258)ciwych warunkach postanowi(cid:200) zrobi(cid:202) dla nas to samo. Gdy do tego dojdzie i uformuj(cid:200) si(cid:218) takie wi(cid:218)zi, powstanie pot(cid:218)(cid:285)ny fundament umo(cid:285)liwiaj(cid:200)cy taki rodzaj sukcesu i spe(cid:239)nienia, którego nie dadz(cid:200) (cid:285)adne pieni(cid:200)dze, nagrody czy s(cid:239)awa. Tak w(cid:239)a(cid:258)nie wygl(cid:200)da praca w miejscu, w którym priorytetem liderów jest dobrobyt podopiecznych i gdzie pod- opieczni w zamian daj(cid:200) wszystko, co maj(cid:200), aby dba(cid:202) o dobrobyt swoich kolegów i organizacji. Ilustruj(cid:218) to przyk(cid:239)adami z armii, bo gdy stawk(cid:200) jest (cid:285)ycie lub (cid:258)mier(cid:202), lekcje s(cid:200) o wiele bardziej wyraziste. W organizacjach, które odnios(cid:239)y du(cid:285)y sukces — które wymanewrowa(cid:239)y i przewy(cid:285)szy(cid:239)y innowacjami konkuren- cj(cid:218), ciesz(cid:200) si(cid:218) najwi(cid:218)kszym szacunkiem w swoich strukturach i poza nimi, maj(cid:200) najwy(cid:285)szy poziom lojalno(cid:258)ci i najni(cid:285)szy poziom niezadowolenia oraz s(cid:200) w stanie przetrwa(cid:202) praktycznie ka(cid:285)d(cid:200) burz(cid:218) i sprosta(cid:202) ka(cid:285)demu wyzwa- niu — powtarza si(cid:218) pewien schemat. We wszystkich tych wyj(cid:200)tkowych organizacjach panuje kultura, zgodnie z któr(cid:200) lider oferuje ochron(cid:218) z góry, a ludzie na ziemi troszcz(cid:200) si(cid:218) o siebie nawzajem. To z tego powodu s(cid:200) sk(cid:239)onni do zwi(cid:218)kszenia wysi(cid:239)ku i podj(cid:218)cia ryzyka. Ka(cid:285)da organizacja mo(cid:285)e doj(cid:258)(cid:202) do takiego stanu za spraw(cid:200) empatii. Kup książkęPoleć książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Liderzy jedzą na końcu. Dlaczego niektóre zespoły potrafią świetnie współpracować, a inne nie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: